Tuzin cytatów na słabe dni

Ostatnie pół roku dość mocno dało mi w kość. Wydarzyło się bardzo dużo, były przygody dobre
i złe. To dziwne, bo zaczynałam rok z takim szczęśliwym spokojem i poczuciem, że wszystko jest na swoim miejscu. Tymczasem w tym stosunkowo krótkim okresie tak wiele się przestawiło
i poskręcało, zahaczając o sprawy pracowe, zdrowotne i sercowe, że sama nie wiem, jak to wszystko mogło się wydarzyć w zaledwie sześć miesięcy. Na szczęście wydaje się, że tam, gdzie mogłam podjąć decyzje – zrobiłam to, tam gdzie miałam wpływ – zadbałam, a tam gdzie pozostawało mi tylko odpuścić – zostawiłam wolność. Dałam radę, tylko zmęczona jestem strasznie. Jakby był listopad, nie lipiec. Pogoda mnie dziś w tym utwierdza, więc zamiast patrzeć za okno, sięgnęłam do mojego kajecika na takie dni . Podrzucam Wam tuzin cytatów, które zawsze przypominają mi, że warto. Bo do listopada daleko, a lata zostały jeszcze dwa pełne miesiące! Każdy jest opatrzony krótkim komentarzem, bo każdy ma swoją historię.

I.

„Someone I loved once gave me
a box full of darkness.

It took me years to understand
that this, too, was a gift

Może się Wam wydawać, że to najsmutniejsze dwa zdania świata, ale to nieprawda. Trafiłam na nie kilka lat temu, kiedy byłam w trakcie kończenia najintensywniejszej, najboleśniejszej i niewątpliwie jednej z najważniejszych relacji w moim życiu. Znalazłam w tym słowach to, co zwykle przychodzi w smutku, ale później przynosi ukojenie: świadomość, że czasem ważniejsze od tego, czego się chce, jest dowiedzieć się, czego się absolutnie w życiu nie chce.

II.

Aby wyrosły nam skrzydła, każdego dnia musimy rzucać się w przepaść.

— Kurt Vonnegut

Z Vonneguta takich cytatów mogłabym wybrać dużo więcej, ale ten jeden działa na mnie jak porządny kopniak w tyłek. Z jednej strony przerąbane codziennie narażać się na przepaść, a z drugiej jaka to wygoda mieć własne skrzydła.

III.

Don’t wonder why people go crazy. Wonder why they don’t. In the face of what we can lose in a day, in an instant, wonder what the hell it is that makes us hold it all together.

— Grey’s Anatomy, sezon 4, odcinek 15

IV.

The goal of any surgery is total recovery – to come out better than you were before. Some patients heal quickly and feel immediate relief. For others the healing happens gradually, and it’s not until months or even years later that you realize you don’t hurt anymore. So the challenge after any surgery is to be patient. But if you can make it through the first weeks and months, if you believe that healing is possible, then you can get your life back. But that’s a big if.

— Grey’s Anatomy, sezon 7, odcinek 10

Mimo tych jedenastu czy iluś sezonów, jestem temu serialowi wierna. Nie wiem tak do końca dlaczego, ale losowo włączony odcinek między 1 a 8 sezonem niemal zawsze trafia akurat w mój problem czy zły moment i daje receptę z przymrużeniem oka. Inni ludzie mają „Przyjaciół”, ja mam „Grey’s Anatomy”. I już.

V.

Jeśli po śmierci zechcą nas przemienić w zeschły płomyczek, który chodzi po ścieżkach wiatrów — należy zbuntować się. Na nic wiekuisty wypoczynek na łonie powietrza, w cieniu żółtej glorii, wśród mamrotania dwuwymiarowych chórów.
Trzeba wstąpić w kamień, w drzewo, w wodę, w szpary furty. Lepiej być skrzypieniem podłogi niż przeraźliwie przeźroczystą doskonałością.

— Zbigniew Herbert, Żeby tylko nie Anioł

Dostałam te słowa razem z książką, były bardzo oryginalną formą urodzinowych życzeń. Zostały ze mną na kolejne lata jako przypomnienie, że życie składa się z tego, co nie jest idealne. A pięknu to ani trochę nie przeszkadza.

VI.

Porażka sama w sobie nic nie wnosi. Porażka jest jedynie informacją, że „teraz nie”. Nie niesie ze sobą żadnego, innego komunikatu.

VII.

Szczęście nie jest czymś do zdobycia. Jest pokłosiem dobrych decyzji, słusznych wyborów.

— ks. Jacek WIOSNA Stryczek

(Nie)stety długo analizuję, a czasem nawet rozpamiętuję porażki. Zwłaszcza, jeśli coś było dla mnie ważne i bardzo się starałam. Dość łatwo przychodzi mi postawienie siebie w stan oskarżenia, nawet jeśli wszystko zrobiłam dobrze. To sprawia, że często łatwiej mi wybaczyć innym, niż sobie. Te trzy zdania o porażce działają wtedy jak zimny prysznic, a to o szczęściu przypomina, że życie to nie jest jakaś walka o jedno trofeum, które trafia do naszych rąk przypadkiem.

VIII.

Najtrudniej jest przeżyć następne pięć minut. Życie – to jest najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
— Sławomir Mrożek

To zdanie często jest wypisane na schodach, drzwiach od kibli i ścianach w knajpach (w Krakowie np. w Cafe Finka). Dla mnie jest takim buforem między „idealnym planem na życie”, a tym co faktycznie się dzieje. Mądrością, która chroni od rozpaczy, a jednocześnie popycha moją intuicję w dobre decyzje.

IX.

Niektórzy ludzie uważają, że wschód słońca to cud, bo jest w nim coś tajemniczego i często pięknego, ale dla innych ludzi wschód słońca to banalny fakt, bo przecież zdarza się codziennie z samego rana. Niektórzy ludzie uważają, że telefon to cud, bo to niezwykłe rozmawiać z osobą oddaloną od nas o tysiące mil, ale dla innych ludzi telefon to po prostu urządzenie mechaniczne, produkowane masowo z elementów metalowych, obwodów elektrycznych i kabli, które bardzo łatwo dają się przeciąć. […] Więc albo nam się zdaje, że świat jest pełen cudów, których wprost nie sposób zliczyć, albo że cuda są rzadkością, o której nawet nie warto wspominać.

— Lemony Snicket

Jest też drugi, bardzo podobny cytat z Einsteina. Oba po raz pierwszy zobaczyłam powieszone przy szpitalnym łóżku i od tego czasu przypominają mi, że w życiu może na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale za to zawsze mamy wybór, jak na nie zareagujemy.

X.

(…) lepiej czarować, niż pozwolić owładnąć się zaklęciu.

— Olga Tokarczuk

Zobaczyłam to zdanie napisane markerem na chodniku w dość szczególny dla mnie grudniowy dzień. I tak już zostały w sercu, któremu nigdy dość magii.

XI.

Istoty ludzkie są niekiedy ślepe, jak małe kociaki czy szczenięta. Wydaje się, że mają oczy do patrzenia, uszy do słuchania i umysł do myślenia, a tymczasem nie widzą, nie słyszą i nie myślą.

To zostało mi w pamiętniku z czasów wczesnej młodości. Dziś przypomina mi, żeby w życiu zawsze być kociakiem, tylko nie takim.

XII.

Być szczęśliwym, to nie znaczy mieć niebo bez burzy, drogę bez wypadków, pracę bez wysiłku, relacje bez rozczarowań. Być szczęśliwym to znaleźć siłę w przebaczaniu, nadzieję w walkach, odwagę na scenie strachu, miłość w niezgodzie. Być szczęśliwym nie znaczy tylko doceniać uśmiech, ale też zastanawiać się nad smutkiem. To nie tylko świętowanie sukcesów, lecz także uczenie się na błędach. To nie tylko uczucie radości pośród aplauzów, ale bycie radosnym anonimowo. Być szczęśliwym to uznać, że warto żyć, pomimo wszelakich wyzwań, nieporozumień i kryzysów. Być szczęśliwym to przestać czuć się ofiarą problemów, a stać się bohaterem własnej historii.
Być szczęśliwym to nie bać się własnych uczuć.
To potrafić mówić o sobie.
To mieć odwagę usłyszeć „Nie”.
To czuć się bezpiecznie, przyjmując krytykę, nawet jeśli niesłuszną.
Być szczęśliwym to pozwolić, by stworzenie, które jest wewnątrz nas, żyło w wolności, radości i prostocie.
To być tak dojrzałym, by móc powiedzieć: „Pomyliłem się”.
To być tak odważnym, by powiedzieć: „Przebacz mi”.
To mieć taką wrażliwość, by wyznać: „Potrzebuję cię”.
To potrafić mówić: „Kocham cię”.
Bo tak będziesz miał większą pasję życia.
I odkryjesz, że być szczęśliwym to nie znaczy mieć perfekcyjne życie.
Ale używać łez, by nawadniać tolerancję.
Używać przegranych, by doskonalić cierpliwość.
Używać błędów, by rzeźbić duchowy pokój.
Używać bólu, by kamienować upodobanie.
Używać przeszkód, by otwierać okna intelektu.

— Papież Franciszek

Ostatnie, ale ważne. Bo chyba nie znam bardziej krzepiących słów.

Uff, po tym tuzinie mam moje lato z powrotem. Ale takich dobrych myśli nigdy dość – podzielicie się Waszymi? Zostawiam Wam komentarze – rozgośćcie się!

  • Ania, świetne cytaty! Części nie znałam, dziękuję. Dzieląc się moim, jest kilka, które mi przychodzą do głowy jako pierwsze i towarzyszą mi najdłużej:

    „Uśmiech bywa aktem męstwa. Smutek i słabość to postawa zbyt wygodna” (M. Musierowicz) – kiedyś rozumiałam go jako pochwałę amerykańskiego uśmiechu niezależnie od okoliczności. Dzisiaj widzę, że taki uśmiech wymagający odwagi potrafi podnieść z upadku i jest przypomnieniem, że bez smutku i słabości byłabym niepełnym człowiekiem.

    „Odwagi, Ja Jestem, nie bójcie się” – (Mt 14,27) – kwintesencja, czytana od tyłu rozwala mój lęk Jego obecnością. I to odwagi na końcu jest jak ostateczne zaproszenie do nieznanego świata i chodzenia po wodzie:)

    „Ikhakima!” (z Walkiewicza) – okrzyk indiański, który używany podczas męskiej inicjacji przypomina „wszystko, czego potrzebujesz, jest w tobie”. Jedno słowo, a tyle pozytywnej treści!

    Mam jeszcze jedną rzecz, nie cytat, a która mi bardzo pomaga w takie słabe dni. Plik na kompie z informacjami zwrotnymi od różnych osób, które dostawałam w odpowiedzi na jakieś zadanie, szkolenie, tekst na blogu czy spotkanie przyjacielskie. Spisuję to od lat w jednym miejscu i zawsze zaglądam, gdy potrzebuję się wzmocnić. Nazwałam go „moje wzrastanie” – nazwa idealnie określa to, co dzieje się we mnie gdy tam wracam 🙂

    • Ania Piwowarczyk

      I ja dziękuję 🙂 Ten z Musierowicz zabieram ze sobą – rzeczywiście są sytuacje, w których uśmiech wymaga wielkiej odwagi. I może wiele uratować.
      Bardzo fajny pomysł z tym spisywaniem! Nawet dziś dostałam taką niespodziewaną, ciepłą myśl w formie komplementu i rzeczywiście, szkoda by było, gdyby przepadła w zakamarkach pamięci.

    • ka

      u mnie taki folder nazywa się „cukiernia”. dzięki temu przetrwałam i wiem, że przetrwam zawsze.

  • Uwielbiam cytaty. Potrzebowałam ich porządnej dawki na dzisiejszy wieczór i znalazłam 😀 Ostatniego nie znałam, bardzo mi się spodobał!

    • Ania Piwowarczyk

      Super 🙂 Bardzo się cieszę! Przyznam, że kiedy pierwszy raz przeczytałam ten ostatni cytat, to chyba uroniłam łzę, która była mi wtedy bardzo potrzebna,

      • Mnie on też wzruszył bardzo! 🙂 Zdecydowanie znalazł się w czołówce moich ulubionych, piękny jest! 🙂

  • Ostatni – piękny! A taki dodam od siebie: „Bo szczęście ludzkie wcale nie zależy od poziomu życiowego, lecz od harmonii serca i poglądu na życie. Jedno i drugie zawsze znajduje się w naszym zasięgu, a więc człowiek zawsze jest szczęśliwy jeżeli tego chce, i nikt mu nie jest w stanie przeszkodzić.” – Aleksander Sołżenicyn

    • Ania Piwowarczyk

      Dzięki, zapisuję!

  • Piękny zbiór cytatów. Ten Olgi Tokarczuk na pewno też wpisze mi się w serce. Mojemu też nigdy dość magii. I aż nabrałam chęć do przypomnienia sobie któregoś z odcinków „Grey’s Anatomy”. Ja swoje cytaty na pocieszenie często znajduję w „Małym Księciu”. Mogę go czytać nie wiem już który raz, a zawsze znajdę coś nowego, co akurat trafi prosto w serce.

    • Ania Piwowarczyk

      Z „Małym Księciem” mam taki problem, że „pojedynczo” wybrane cytaty zwykle trochę mnie przygnębiają, a dopiero całość jest dla mnie takim balsamem i mądrym wytłumaczeniem nawet bardzo przykrych rzeczy. Nie znam chyba drugiej opowieści, w której byłoby tyle tęsknoty.

  • ka

    wow. dziewczyno, jedna czwarta wszystkich wyświetleń tego tekstu za rok będzie generowana przeze mnie – wiem to już po pierwszym przeczytaniu.

    • ka

      a z tymi chirurgami u mnie dokładnie to samo – też się zawsze zastanawiałam jakim cudem zawsze odcinek trafia dokładnie w to, co dzieje się też u mnie. moje życie to film w takich momentach! 😉

      • Ania Piwowarczyk

        Dziękuję, będę miała w pamięci i postaram się, żeby nie był to nudny rok 🙂 Tak, moje życie to też film, zwykle komedia, czasem dramat.

Navigate