Share Week 2017: dzielę się dobrociami

Mam słabość do ludzi z pasją. Uwielbiam ich poznawać, obserwować rozwój i determinację. A kiedy te osoby dzielą się sukcesami lub po prostu frajdą z tego, co robią, to czuję jakby cały świat stawał się od tego odrobinę szczęśliwszy. Bardzo to jest fajne! Dlatego z całych sił wspieram wszystkie akcje, w których ludzie szczerze i życzliwie doceniają się wzajemnie, polecają efekty swojej pracy i pasji. Jedną z najlepszych wymyślonych właśnie w tym celu jest Share Week.

To już VI edycja akcji stworzonej przez Andrzeja Tucholskiego (którego szalenie cenię i podziwiam – jest niesamowity!) polegająca na tym, że internetowi twórcy polecają innych internetowych twórców. Więcej o założeniach przeczytacie u źródła.

Tegoroczne polecenia miałam wybrana od dawna:

nieśmigielska.com – czyli słabe żarty i mocne zdjęcia. Bardzo rzadkie i zaskakująco doskonałe połączenie siły sucharów z zasięgiem obiektywu. A bardziej serio… Nigdy nie przepadałam za blogami podróżniczymi. Chyba dlatego, że zwykle brakuje mi w nich równowagi. Są jak kopia przewodnika lub skrajnie subiektywny pamiętniczek, zbyt wiele w nich informacji praktycznych lub w drugą stronę – życia wewnętrznego autora. Ale nie u Adamskich. Tutaj to wszystko jakoś zgrabnie i sprytnie się łączy. Tak, że człowiek i dowie się tego, co potrzebuje, i trochę pośmieje, i na końcu jeszcze nawet zainspiruje. Aż się chce od razu po czytaniu otwierać mapę albo chociaż fly4free. No i te zdjęcia. W moją wrażliwość trafiają w 100%. Jeżeli miałabym się kiedyś przemęczyć przez kurs fotografii to właśnie po to, by umieć tak łapać chwile.

Ula Łupińska – zaczęło się od fanpage’a Pani Korektor, na którym Ula rozprawiała się z polską ortografią, składnią i tysiącami pytań miłośników polszczyzny spragnionych wiedzy. Z czasem pojawił się i blog, na którym autorka odsłania kulisy, wydawałoby się bardzo niewdzięcznego – choć jak udowadnia pięknego – zawodu korektorki. A to wszystko świetnie uzupełnia prężnie działająca grupa FB, na której toczą się zażarte dyskusje dotyczące przecinków, ogonków i innych wyjątków 😉 Bardzo kibicuję Uli, bo udowodniła, że nawet w pozornie niszowej tematyce, nie warto iść na kompromisy, ale pilnować własnego stylu. Poza tym to pracowita zdolniacha, czyli taki w sumie geniusz 🙂

Janina Daily – teraz to już po ptokach, bo Janinę wszyscy znają. Ale jednak nadal szczycę się, że czytałam Ją zanim to było modne! Najpierwsza przed wszystkimi. Jeżeli życia Was chłoszcze, ludzie nie chcą być dla Was ptysiami i najchętniej zatrzasnęlibyście się we własnej kanapie, to czym prędzej idźcie czytać Janinę! Bo to jest najmilsza strona internetu: foki, labradory, słodycze. Nic więcej Wam nie trzeba. Zapewniam. Osobiście szczególnie cenię autorkę za skrajnie absurdalne i jednocześnie szalenie bystre poczucie humoru, zarażanie innych dobrem i umiejętność dyskutowania. Najpyszniejsza drożdżówka internetu.

To już trzeci raz, kiedy w ramach Share Week polecam innych twórców. Wszystkie moje poprzednie polecenia nadal są aktualne: Halo Ziemia, Miastamaniak, Po Cudzemu, Black Dresses, MDCB, Nishka, Zwierz Popkulturalny, Szafa Sztywniary, Kasia Gandor, Riennahera.

Dziękuję Wam, że jesteście i tworzycie, że Wam się chce. Bo dzięki Wam internet jest lepszym miejscem. Robicie różnicę, serio.

P.S. W tym roku spotkał mnie taki zaszczyt, że Mały Blond został polecony przez Andrzeja Tucholskiego. Wiem o tym od poniedziałku. I od poniedziałku nie śpię ♥

  • „Najpyszniejsza drożdżówka internetu” to jest najpiękniejsze polecenie we wszechświecie!!!! <3 I to od mojej… siostry w kropkach 😀

    • Ania Piwowarczyk

      Sama prawda!

  • Trafiłam do Ciebie przez Andrzeja i widzę, że lubimy podobne blogi. Nieśmigielska jest super, podobnie jak Ula, Konrad i K. z MDCB, Nishka, Po Cudzemu czy Kondrad z Halo Ziemia. Muszę zajrzeć do Janiny, bo kuzynka też Ją polecała. U Ciebie również z chęcią zostanę na dłużej, bo wyczuwam potencjał 🙂 Swoją drogą coś w tym jest z tą równowagą na blogach podróżniczych – sama się na tym przyłapuję, że niekiedy za dużo piszę o sobie, a innym razem dane miejsce „upycham” w praktycznym poście. Przy czym wychodzę z założenia, że jak jestem w danym miejscu i mam z czymś problem, szukam pomocy w Google (bo przykładowo nie umiem się dogadać z miejscowymi albo jest środek nocy :D) i wtedy blogi nie raz mi pomogły. Więc te praktyczne rady ratują tyłek byle kiedy. Dobra, rozpisałam się, lecę czytać inne posty u Ciebie i Janiny!

    • Ania Piwowarczyk

      Dzięki za tę wiarę w potencjał – postaram się nie tylko dobrze zapowiadać! 😉 Masz rację, też często szukam już w trakcie podróży tych informacji praktycznych właśnie na blogach i nie raz mi to bardzo pomogło. To chyba po prostu chodzi o formę. Trudno znaleźć taką, która będzie zarówna atrakcyjna, jak i przydatna. Sama się na tym łapię, bo mimo, że nie mam ambicji prowadzenia bloga podróżniczego, to i temu tematowi chciałabym kilka wpisów poświęcić.

  • Trafiłam tu z bloga Andrzeja i zostaję 🙂 <3

    • Ania Piwowarczyk

      Bardzo mi miło! Zapraszam, dzień dobry, rozgość się 🙂

  • hej, gdyby nie cyber stalking tomka to nawet bym nie wiedziała, że tu się o mnie mówi, dzięki wielkie! przemiła rekomendacja. ja z kolei musze sie wziąć za janinę daily, bo ostatnio pojawiła się nawet w prywatnych rozmowach jako polecana, a ja nie wiem o co cho.
    miłej niedzieli 🙂

    • Ania Piwowarczyk

      Za Janinę koniecznie trzeba się wziąć! To niedopuszczalne, żeby jeden człowiek dostarczał połowie internetu tyle fok i rozrywki!
      Dobrego tygodnia 🙂 I pozdrowienia dla Chamskiego Adamskiego.

  • Wielkie dzięki za (ponowną) wzmiankę! 🙂

  • I właśnie przez Andrzeja tu trafiłam! 🙂 Zrobię sobie mały przegląd, co masz tutaj ciekawego! 🙂

    • Ania Piwowarczyk

      Mały przegląd brzmi trochę groźnie, ale do odważnych świat należ ;), więc zapraszam – rozgość się!

  • Ewa

    Jak ja mogłam nie wiedzieć, że Ania od Autentycznego Copywritingu ma takiego bloga!
    Dzięki Andrzejowi za Share Weeka! Ja już tu zostanę 🙂

  • No w tym roku się spóżniłam ale w przyszłym też wezmę udział!

Navigate