Życie poniżej 160 cm

Od żartów o foteliku samochodowym, bo jako kierowcy nie widać mnie zza kierownicy, przez kupowanie ubrań na działach dziecięcych, aż po znaczną różnicę wzrostu w związku i bycie noszoną na rękach. Czyli jak to jest być niższym niż większość osób, które przeczytają ten tekst?

Mogłabym zacząć serią anegdot na temat mojego wzrostu, których w życiu nasłuchałam się nomen omen co nie miara. Niektóre powtarzają się tak często, że już mnie nawet nudzą, choć czasem też lubię się z tego pośmiać. Rozczaruję tych, którzy liczyli tutaj na historię akceptacji dla własnego ciała – niski wzrost nigdy nie był dla mnie problemem. No, może przez moment jakieś 10 lat temu, kiedy marzyłam o karierze siatkarki. Na szczęście dość szybko i bezboleśnie z tego wyrosłam (heheszki), a przy okazji udowodniłam sobie, że można być niskim i grać bardzo dobrze. Po prostu nie zawodowo. Z perspektywy czasu myślę, że to była właśnie ta lekcja, która uchroniła mnie od ewentualnych kompleksów i sprawiła, że dziś traktują mój wzrost jako cechę charakterystyczną wyglądu, ale nic poza tym. W końcu to tylko kilkanaście centymetrów w tę czy w tamtą. Choć czasem ich brak może być całkiem zabawny lub odrobinę kłopotliwy, o czym poniżej:

# Samochody 

Faktycznie zdarza się, że w dużych samochodach nie widać mnie w roli kierowcy, co wygląda naprawdę śmiesznie. I tak, czasem potrzebuję małej poduszki, żeby dotykać hamulca czymś więcej niż samymi opuszkami palców. A z drugiej strony nie znam takich problemów jak siedzenia w autobusie, między którymi jest za mało miejsca na nogi czy niewygoda na środkowym miejscu tylnej kanapy samochodu. W wersji kompaktowej żadne miejsce podróżnicze nie powoduje skurczów łydek 😉 W ogóle fajniejsze są mniejsze auta, bo zwykle mają też mniejsze pedały osadzone bliżej siebie – to znacznie ułatwia, kiedy ma się też małe stopy, a propos…

#Małe stopy

 Zwykle z niskim wzrostem wiąże się też niewielki rozmiar stopy, a dzięki temu można kupować piękne szpilki za grosze. Małe rozmiary (36, 35) bardzo często zostają na wyprzedażach, poza tym można ubrać prawie każdy but – na drobnej stopie większość modeli wygląda naprawdę świetnie. Sporo zaoszczędzić można też na obuwiu sportowym, kupując je na dziale dziecięcym, a skoro już przy tym jesteśmy…

#Dział dziecięcy

Oprócz ubrań na działach dziecięcych, które w kilku znanych sieciówkach od kolekcji damskiej różnią się głównie ceną i brakiem dekoltu w t-shirtach (nad czym bardzo ubolewam), również sprzęt turystyczny (np. śpiwór) czy sportowe ciuchy w rozmiarze 156 – 158 cm będą dużo tańsze niż bliźniaczo podobne na dziale damskim w rozmiarze xs. Moja najlepsza sportowa kurtka została uszyta prawdopodobnie na chłopca średniego wzrostu, a najczęściej komplementowana sukienka na dziewczynkę w wieku 12 -14 lat. Z resztą podobno wyglądam na niewiele więcej…

#Młody wygląd

Niski wzrost bardzo często sprawia, że oceniamy kogoś na kilka lat mniej niż faktycznie ma. Dzięki temu znacznie dłużej korzystałam z różnych uczniowskich i studenckich zniżek i prawie nigdy nie byłam pytana o legitymację. Za to o dowód osobisty przy zakupie alkoholu jestem proszona właściwie do dziś. Jednocześnie kiedy jestem w nowej sytuacji np. podróżując, spotykam się z dużą życzliwością, bo większość ludzi myśli, że ma do czynienia z nastolatką i włącza im się opiekuńczość. Z resztą ta czułość i opiekuńczość to nie tylko u przypadkowych nieznajomych..

#Różnica wzrostu w związku

 Duża różnica wzrostu między partnerami, kiedy to mężczyzna jest wyższy na nikim nie robi specjalnego wrażenia. Jeśli jest naprawdę znacząca, to najczęściej jest kwitowana jako „słodka” lub „urocza”. A szpilki można nosić nawet codziennie, jeśli ktoś lubi. Wiem, że w drugą stronę to niestety tak nie działa, szkoda. Jeśli miałabym wyliczyć średnią wzrostu chłopaków, z którymi się spotykałam, to wyszedłby z tego jakiś 185 cm, więc tak: DA SIĘ. Wszystkie niewybredne żarty na temat pożycia, podsumowałabym jednym zdaniem: w łóżku wszyscy są równi. I naprawdę bardzo przyjemnie jest być przytulonym przez kogoś tak dużo wyższego, kogo ramiona obejmują nas całkowicie. Łatwiej też wtedy o takie gesty czułości jak noszenie na rękach czy podnoszenie w tańcu, bo jak jest się niskim, to większość ludzi kojarzy nas automatycznie jako kogoś lekkiego…

#Wzrost a kilogramy

Zawsze należałam do osób przeciętnie szczupłych, ale prawdopodobnie dzięki niewielkiemu wzrostowi jestem oceniana jako „drobna” i mało kto daje mi tyle, ile faktycznie ważę. W rzeczywistości chodzi tutaj po prostu o proporcje ciała – wiadomo, że przy niższym wzroście będę nosić też mniejszy rozmiar i tylko dlatego często mieszczę się w ubrania wyższych koleżanek, które przy tym samym wzroście, byłyby szczuplejsze ode mnie. Jako ciekawostkę dodam, że mam wymiary bardzo bliskie „wyśnionym” 90 – 60 – 90, tylko 20 cm za mało w górę jak na modelkę 😉

Moja Babcia mówi, że teraz młodzież jest coraz wyższa i wszyscy są „wyrośnięci jak topole”. No cóż, ja jestem raczej drzewkiem niskopiennym, ale podobno te właśnie dają najlepsze owoce 😉

  • Edzia

    Bo małe jest piękne 😉 Też mam poniżej 160 i wszystko, co napisałaś, to najprawdziwsza prawda. Piona! 🙂

    • Ania Piwowarczyk

      A nawet piąsteczka 😉 Choć pewnie kilka punktów można byłoby jeszcze do tej listy dodać.

Navigate